Porady

M jak Mrówka » Remonty

Pomysł na szybką i tanią renowację schodów

Długo użytkowane schody, szczególnie te betonowe, wykończone najczęściej okładziną ceramiczną, stanowią często mało estetyczne dopełnienie przestrzeni mieszkalnej.

Post Pomysł na szybką i tanią renowację schodów pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Jeśli decydujemy się na malowanie, tapetowanie, odświeżenie wnętrza, schody zwykle pozostają w niezmiennej formie, i nie oszukujmy się – straszą. Taka sytuacja miała miejsce u nas. Korytarzem, który prowadził do świeżo remontowanej piwnicy, biegły schody o małych stopniach, wykończone płytkami ceramicznymi, których jakość i walor estetyczny pozostawiały dużo do życzenia.

Pomysł na szybką i tanią renowację schodów Pomysł na szybką i tanią renowację schodów Pomysł na szybką i tanią renowację schodów

Malowanie podstopnic

Ponieważ nie zakładaliśmy w wydatkach remontowych wymiany stopni i wykończenia schodów nowymi okładzinami, zdecydowaliśmy się na bardzo prosty zabieg. Frontową, widoczną z poziomu piwnicy część schodów czyli tzw. podstopnice, postanowiliśmy pomalować farbą do płytek ceramicznych. To doskonałe rozwiązanie. Na rynku dostępna jest dość szeroka paleta farb dostosowanych do malowania okładzin ceramicznych wewnętrznych. Wybraliśmy kolor, który powtarza się motywem w płytkach posadzki piwnicznej. Tym samym takie rozwiązanie dało fajny efekt wizualny. Farba do okładzin ceramicznych jest dobrze kryjąca, szybko schnąca i wymaga – tak jak w naszym przypadku stare płytki miały kolor beżowy – jedynie dwukrotnego pomalowania. Producenci farby zalecali malowanie wałkiem, dla uzyskania ładnej, równomiernej faktury, ja jednak malowałam pędzlem, bo zależało mi, żeby precyzyjnie dotrzeć w naroża i szczeliny. Efekt był tak samo dobry. Ważne, żeby farbę, która zawiera w sobie pigment – tak jak moja, niebieska – dobrze wymieszać. Nie ryzykujemy wtedy niejednorodnym rozprowadzeniem farby i pozostawieniem smug.

Pomysł na szybką i tanią renowację schodów Pomysł na szybką i tanią renowację schodów

Stopnie z najtańszego materiału

W piwnicy głównym elementem wykończenia była zabudowa z płyt OSB, dlatego też w ten sam sposób postanowiliśmy wykończyć stopnie. Najtrudniejszym elementem było odpowiednie wymierzenie szerokości każdego stopnia i docięcie kształtu dla danego schodka. Niestety ściany wokół okazały się krzywe i każdy ze stopni miał nieco inny wymiar. Nastręczyło to sporo trudności, ale ostatecznie uznaliśmy, że drobne niedociągnięcia będą niezauważalne, a że to schody do piwnicy, nie będziemy ich wykańczać z zegarmistrzowską precyzją.

Pomysł na szybką i tanią renowację schodów Pomysł na szybką i tanią renowację schodów Pomysł na szybką i tanią renowację schodów

Docięte stopnie z płyty OSB musiały zostać odpowiednio zaimpregnowane, raz przed wnikaniem brudu i wilgoci, dwa przed rozwarstwieniem na jaki ten rodzaj materiału jest narażony. Każdy kawałek płyty został pomalowany dwukrotnie bezbarwnym lakierem do parkietów oraz dodatkowo lakierem do drewnianych blatów kuchennych i łazienkowych. Na brzegu, czyli w miejscu, które najbardziej narażone jest na uszkodzenie – nosku stopnia, wkleiliśmy zwykły kątownik – profil aluminiowy U.

Przygotowane stopnie naklejaliśmy kolejno przy użyciu kleju montażowego Mamut, który doskonale nadaje się do tego celu. Każdy stopień musiał być odpowiednio obciążony przez 24 godzin, do pełnego wyschnięcia kleju.

Efekt – doskonały. Rozwiązanie proste, tanie, a dodatkowo bardzo modne, jak na dzisiejsze trendy wykończeniowe.

Dominika

Post Pomysł na szybką i tanią renowację schodów pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Remont piwnicy – plan przekuty w działanie

Dobrze przygotowany plan działań remontowych w naszej piwnicy pozwolił nam na szybkie i sprawne rozpoczęcie prac. Zamówienie materiałów budowlanych wraz z dowozem to doskonała opcja, która sprawdza się, szczególnie kiedy aura kapryśna.

Post Remont piwnicy – plan przekuty w działanie pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Zakupione materiały przyjechały na posesję. Było ich sporo i gabarytowo wykluczały możliwość samodzielnego transportu. Aluminiowe ruszty, płyty gipsowo-kartonowe, palety z workami z zaprawą murarską, gładzią gipsową, grunt, farba, skrzydła drzwiowe, kompakt – wszystko to zostało dostarczone w komplecie, dobrze popakowane i sprawnie rozładowane na miejscu, wprost do garażu.

W pierwszym etapie działań zdecydowaliśmy się na odpowiednie wykończenie otworów drzwiowych oraz przygotowanie rusztów pod (planujemy wykonać ją na końcu remontu) zabudowę rur i nieestetycznych fragmentów ścian płytą OSB. Na tym etapie przewidywaliśmy też przygotowanie kabiny pod natrysk (o tym w oddzielnym artykule) oraz wykonanie instalacji wodno-kanalizacyjnej pod umywalkę i w.c.

Najważniejsze było, aby kolejne następujące po sobie prace nie przyczyniły się do zniszczenia rzeczy już wykonanych.

Remont piwnicy – plan przekuty w działanie Remont piwnicy – plan przekuty w działanie

Montaż rusztów i częściowa zabudowa z płyt g-k

Wokół przebiegających w piwnicy na wysokości sufitu rur ciepłej i zimnej wody postanowiliśmy zrobić zabudowę. Jest to popularne rozwiązanie, gwarantujące estetyczne wykończenie i najczęściej wykonuje się je z płyt gipsowo-kartonowych. Wymaga to jednak późniejszej obróbki – odpowiedniego zabezpieczenia przed pękaniem łączeń płyt oraz ich zaszpachlowania na całej powierzchni, tak aby efekt był zadowalający. My na zabudowę płytami g-k zdecydowaliśmy się jedynie w łazience, gdzie płyty OSB raczej by się nie sprawdziły ze względu na nadmierną wilgoć. Do łazienki trzeba było wybrać płyty odpowiednio zabezpieczone przed wnikaniem wody (potocznie nazywane „zielonymi”).

Remont piwnicy – plan przekuty w działanie Remont piwnicy – plan przekuty w działanie

Niestety nie mogliśmy pozwolić sobie na pełną zabudowę sufitów, co byłoby wygodnym i łatwiejszym rozwiązaniem. W naszej piwnicy jest bowiem dość nisko – 2,20 m. Zabieranie pełnej płaszczyzny, sprawiłoby wrażenie znacznego pomniejszenia i ciężkości pomieszczenia. A tak wzdłuż mających powstać, nazwijmy je, belek spróbujemy docelowo rozmieścić oświetlenie – zabudowa nie będzie tak przytłaczająca.

Dodatkowym elementem, który z założenia powinien nam dać efekt optycznego powiększenia pomieszczeń będzie poszerzenie otworów drzwiowych.

Remont piwnicy – plan przekuty w działanie 6_Remont-piwnicy-plan-przekuty-w-dzialanie Remont piwnicy – plan przekuty w działanie Remont piwnicy – plan przekuty w działanie

Otwory drzwiowe

Uznaliśmy, że zamknięte w typowy sposób będą tylko kotłownia i niewielkie pomieszczenie gospodarcze – spiżarnia. Do nich zakupiliśmy drzwi wraz z ościeżnicami. Pierwszym krokiem, który musiała wykonać ekipa było usunięcie – wykucie – starych stalowych ram drzwi. Nie było to łatwe, tym bardziej, że aby je potem usunąć z piwnicy i wrzucić do specjalnego worka gruzowego, jaki zamówiliśmy na czas remontu, trzeba było je jeszcze pociąć na mniejsze fragmenty. Otwory jednak nie były typowe i żeby dopasować nowe ościeżnice w jednym z otworów trzeba było dobudować fragment ściany z bloczków, w drugim z kolei dodatkowo podkuć.

Dwa główne pomieszczenia postanowiliśmy zostawić na razie otwarte i znacznie powiększyć ich dotychczasową szerokość.

Jedno z pomieszczeń docelowo będzie łazienką, na pewno będzie wymagało finalnie jakiegoś zamknięcia. W planach jednak mamy zrobić tam drzwi przesuwne, również z płyty OSB, z widocznym torem i wózkiem jezdnym.

Na szczęście po demontażu ościeżnic okazało się, obydwa otwory mają betonowe nadproża, które były częściowo obłożone cegłami. Teraz zostały skute, a futryny wokół otworów wykończone płytą gipsowo-kartową i zatarte gipsem. W innym przypadku należałoby zrobić stalowe wzmocnienia, gwarantujące bezpieczeństwo.

Remont piwnicy – plan przekuty w działanie Remont piwnicy – plan przekuty w działanie

Zacieranie i gruntowanie

Wszędzie tam, gdzie ściany były kute, gdzie usuwano istniejące fragmenty instalacji, gdzie były uszkodzenia i nierówności rozpoczęły się prace murarskie. Ubytki wypełniono zaprawą murarską, potem ściany zostały „zatarte” szpachlą gipsową, a następnie zagruntowane – przygotowane do malowania. Po pełnym uporządkowaniu pomieszczeń z gruzu i kurzu, zagruntowana została podłoga, na której w dalszym etapie będą kładzione płytki gresowe.

W dalszej kolejności rozpocznie się układanie płytek gresowych, fugowanie i malowanie pomieszczeń. Ciąg dalszy nastąpi…

O tym, jak dobrze zaplanować remont piwnicy w artykule „Przyszedł czas na remont piwnicy”

Dominika

Post Remont piwnicy – plan przekuty w działanie pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Przyszedł czas na remont piwnicy

Mieszkając w domu, szczególnie już nie nowym, zwykle zaniedbujemy dwie jego strefy: strych i piwnicę. Mniej użytkowane, nie pełniące też roli reprezentacyjnej, służą najczęściej jako przysłowiowa „graciarnia”. Nieremontowane i zaniedbane po prostu są, zatracają rolę przestrzeni użytkowej.

Post Przyszedł czas na remont piwnicy pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

W naszym domu piwnica czekała na swoją kolej aż 6 lat. Do remontu, renowacji, wykończenia, wyposażenia i wykorzystania były inne pomieszczenia, stanowiące najbardziej użytkowe strefy. Jednak w miarę eksploatacji i zagospodarowania domu okazało się, że przestrzeń piwnicy mogłaby również nam posłużyć i to nie tylko do przechowywania słoików, starych ubrań, sprzętu sportowego oraz innych nie mieszczących się gdzie indziej, a nie używanych, rzeczy.

Postanowiliśmy wyremontować piwnicę i przeznaczyć ją na miejsce rekreacji, zabawy oraz ewentualnych spotkań towarzyskich nastolatków.

Przyszedł czas na remont piwnicy

Dobrze zaplanowana piwnica to podstawa

Remont piwnicy nie był pilny, dlatego postanowiliśmy przeprowadzić go jesienią, kiedy mniej chętnie spędza się czas na świeżym powietrzu, wcześnie robi się ciemno i działania remontowe nie zabierają aż tak dużo cennego, wolnego czasu. Fakt, że prace odbywają się w piwnicy, nie dezorganizuje codziennego życia, nie ogranicza przestrzeni i nie przyczynia się również tak bardzo do bałaganu.

Założyliśmy przede wszystkim, że ze względu na potrzebę ograniczenia kosztów część prac wykonamy własnym sumptem oraz postaramy się wykończyć to pomieszczenie jak najbardziej minimalistycznie. Modny ostatnimi czasy styl industrialno-loftowy miałby nam przyjść z pomocą. Uznałam bowiem, że postawimy na wykończenie surowe – wiele elementów instalacyjnych zostanie na wierzchu, nie będziemy usuwać też nierówności ze ścian i sufitów, a wszelkie nieestetyczne fragmenty przesłonimy zabudową z tanich płyt OSB (w których mozaika drewniana drzazg daje naprawdę ładny dekoracyjny efekt).

Zanim jednak o wykończeniu mogłaby być mowa, musieliśmy przygotować piwnicę do remontu.

                Przyszedł czas na remont piwnicy Przyszedł czas na remont piwnicy Przyszedł czas na remont piwnicy

Dobre przygotowanie pomaga ustalić zakres remontu piwnicy

Pierwszym krokiem, który musieliśmy wykonać to był porządek. Aby móc budować jakąkolwiek wizję, trzeba zobaczyć przestrzeń, stan podłóg, ścian, istniejących elementów wykończenia piwnicy. Musieliśmy usunąć stare wyposażenie, wiele starych mebli dostało swoją szansę na internetowej aukcji, a te, które pozostały dostaną nowe życie (będę je malować, ale o tym następnym razem). Większość wyposażenia, jakie postanowiliśmy zostawić zostało przeniesione do kotłowni, część zgrupowaliśmy na środku największego pomieszczenia i szczelnie osłoniliśmy foliami malarskimi.

Pusta, zamieciona i odkurzona piwnica pozwoliła nam ocenić, gdzie będziemy musieli wykonać drobne naprawy ścian, gdzie usunąć stare fragmenty boazerii, a gdzie je zostawić i np. pomalować. Zdecydowaliśmy się też na usunięcie starej glazury na ścianie pomieszczenia, które pierwotnie miało charakter gospodarczej kuchnio-łazienki (w perspektywie ma być tylko łazienką z WC, umywalką, otwartym natryskiem, a w przyszłości może zostanie w nim wstawiona kabina sauny).

Okazało się, że posadzka w piwnicy jest w bardzo dobrym stanie, w części drewniana, a w części wyłożona mocno trzymającą się terakotą. Uznaliśmy, że drewniana posadzka zostanie lekko zeszlifowana i polakierowana na nowo, a na terakotę z kolei zostanie pokryta nowymi płytkami gresowymi. Dzisiejsze rozwiązania produktowe pozwalają na bezproblemowe i estetyczne położenie nowej okładziny na starą.

Zastaną instalację elektryczną postanowiliśmy ze względu bezpieczeństwa (kable aluminiowe kruszyły się, a ich izolacja w wielu miejscach była mocno utleniona) odłączyć od skrzynki zbiorczej i zostawić w ścianach, usuwając jedynie stare gniazda i puszki. Położymy nową instalację, nawierzchniowo. Będzie to rozwiązanie proste, bezpieczne i wpisujące się we wspomniany styl industrialny, jaki mamy zamiar nadać temu pomieszczeniu. Światło zatem będzie rozprowadzone na nowo z przewagą oświetlenia bocznego kosztem centralnego.

Instalacja wodno-kanalizacyjna i grzewcza były wymieniane, kiedy wprowadzaliśmy się do tego budynku. Dlatego przy remoncie piwnicy będą potrzebne jedynie zmiany kosmetyczne, które łatwo wykonać, bo rury prowadzące wodę są zgrzewalne. Rury z wodą idą po wierzchu. Nie są zbyt estetyczne, dlatego będziemy zabudowywać je ekranami ze wspomnianej już płyty OSB, być może posłużą też jako wsparcie dla oświetlenia liniowego.

         Przyszedł czas na remont piwnicy Przyszedł czas na remont piwnicy

Zakup materiałów do remontu piwnicy

Ten etap remontu piwnicy z jednej strony jest najprzyjemniejszy, ale z drugiej pracochłonny. Dobra organizacja i plan pozwalają jednak uprościć działania. Przede wszystkim wraz z hydraulikiem i fachowcem od murarki:) (warto tutaj nadmienić, że ponieważ założyliśmy, że koszty tego remontu muszą być niskie, nie zatrudnialiśmy całej ekipy remontowej, jedynie tych specjalistów, których fachowość była niezbędna) przygotowaliśmy sobie listę materiałów i chemii budowlanej, jaka będzie potrzebna przynajmniej na połowę prac. Zawsze bowiem w trakcie wychodzą jeszcze dodatkowe potrzeby i nie da się precyzyjnie ustalić ostatecznej ilości materiałów. Pojechaliśmy do składu na duże zakupy. Materiały wykończeniowe wybieraliśmy pod kątem ceny – jak najniższa, w miarę ładne – bierzemy! Zależało nam na zrobieniu dużych jednorazowych zakupów już na początku z dwóch względów, po pierwsze nie musieliśmy już potem angażować tak swojego czasu i odrywać się od prac zasadniczych, po drugie w składzie mogliśmy zamówić transport, który zapewnił nam, że cały zakupiony towar dotarł, za jednym zamachem, na miejsce.

Prace się rozpoczęły i przebiegają sprawnie oraz planowo. A co dalej… to kolejnym razem:)

O tym, jak przebiegał remont piwnicy w artykule „Remont piwnicy – plan przekuty w działanie”

Dominika

Post Przyszedł czas na remont piwnicy pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Jak bezpiecznie wymienić żyrandol?

Chociaż rzadko zwracamy na niego uwagę, traktując żyrandol wyłącznie jako źródło światła, to potrafi być efektowną dekoracją wnętrza. Jeśli jest niedopasowany do wystroju wnętrza, lepiej wymienić go na nowy. Tylko jak to bezpiecznie zrobić?

Post Jak bezpiecznie wymienić żyrandol? pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Żyrandol możemy wymienić samodzielnie, bez pomocy elektryka, gdyż nie jest to trudne zadanie. Nie wymaga też specjalistycznych narzędzi – wystarczą śrubokręty. Zanim przystąpimy do pracy, odłączmy bezpieczniki. Chociaż to oczywista czynność, nie każdy tak robi, a przypadkowe załączenie prądu, może skutkować porażeniem. Upewnijmy się także, że w przewodach elektrycznych nie płynie prąd. Sprawdzamy to śrubokrętem próbnikiem – gdy brak napięcia, jego lampka nie będzie świecić.

Jak bezpiecznie wymienić żyrandol?

Żyrandol jest zawieszony dość wysoko, więc aby ułatwić sobie pracę, powinniśmy stanąć na czymś solidnym. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest rozstawienie stabilnej drabiny. Zdejmujemy z haka stary żyrandol, a następnie odkręcamy przewody z kostki połączeniowej – potrzebny nam będzie płaski śrubokręt. Po odkręceniu kabli stary żyrandol jest już zdemontowany. Odkręcając żyrandol zwróćmy uwagę jak podłączone są przewody – czarny i brązowy powinny być podłączony do fazy, niebieski (przewód neutralny) do drugiego wolnego przewodu. Jeśli nie zapamiętaliśmy układu, to włączmy prąd i za pomocą próbnika sprawdźmy, w którym przewodzie jest faza – zasygnalizuje nam to świecąca się dioda próbnika. W nowych instalacjach sprawa jest łatwiejsza, gdyż przewody sufitowe mają odpowiednie kolory. Przed montażem nowego żyrandola znowu wyłączamy prąd.

Wieszając nowy żyrandol postępujemy odwrotnie niż podczas zdejmowania starego. Zaczynamy od połączenia przewodów w kostce. Przewody nowego żyrandola najczęściej są już gotowe do montażu, nie musimy więc ich krańców pozbawiać izolacji. W przypadku gdy chcemy skrócić kabel, izolację usuwamy nożykiem. Wystarczy odsłonić druty na długość 1 cm. Żyrandol wieszamy na haku wystającym z sufitu. Kable nowego żyrandola podpinamy do odpowiednich kostek (zgodnie z instrukcją dołączonej do lampy). Jeśli mamy nową instalację TN-S, podłączmy jeszcze zielono-żółty przewód. Jest on połączony z obudową lampy i zabezpiecza przed porażeniem, Dokręcamy po kolei śrubki i sprawdzamy, czy przewody dobrze się trzymają. Wkręcamy żarówki, włączamy ponownie bezpieczniki. Gotowe!

Asia

Post Jak bezpiecznie wymienić żyrandol? pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Jak pomalować drewniane okna?

Drewniane okna z czasem niszczeją. Nie musimy ich od razu wymieniać – zresztą to dość spory koszt – wystarczy je pomalować. Z pomocą odpowiedniej farby możemy również całkowicie odmienić ich wygląd.

Post Jak pomalować drewniane okna? pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Malowanie okien najlepiej przeprowadzać w temperaturze 18oC. Gdy na remont przeprowadzamy podczas letniego urlopu, a akurat panują upały, pracę rozpocznijmy wcześnie rano, gdyż farba szybko gęstnieje i ciężko ją rozprowadzać. Poza tym świeżo malowane okna trzeba pozostawić do wyschnięcia – z tego też powodu godziny poranne są najbardziej odpowiednie.

Fenster Streichen Fensterrahmen streichen

Malowanie drewnianych okien – krok po kroku

Krok 1. Zaczynamy od usunięcia wszystkich zamków i klamek – możemy je pozostawić na miejscu, ale musimy zakryć je taśmą malarską. Odnawianie okna to także dobry moment na sprawdzanie stanu okuć i zawiasów. Jeśli są zardzewiałe, wymieńmy je na nowe.

Krok 2. Aby uniknąć przypadkowego pomalowania szyby, wokół krawędzi szkła przyklejmy taśmę malarską. Jeśli mimo zabezpieczenia farba zabrudzi szybę, po wyschnięciu farby łatwo zdrapiemy ją skrobakiem.

Krok 3. Zniszczoną powłokę malarską możemy usunąć ręcznie za pomocą skrobaka, preparatem do usuwania starych powłok malarskich (znajdziemy go w sklepie z chemią budowlaną czy markecie budowlanym), cykliną lub elektryczną opalarką. Zwróćmy szczególną uwagę na złącza i spoiwa – w tych miejscach gromadzi się zazwyczaj najwięcej farby.

Krok 4. Jeśli ramy okienne mają głębsze rysy, ubytki czy wręcz uszkodzenia wypełniamy je szpachlówką do drewna. Nakładamy ją na czyste i odpylone podłoże za pomocą szpachlówki lub specjalnej packi, ze ściętym jednym bokiem, którym od razu możemy zebrać nadmiar preparatu. Masę mocno uciskamy – jedna warstwa nie może być grubsza niż 4 mm. Jeśli ubytki są większe, szpachlówkę nakładamy w kilku warstwach – każdą następną po wyschnięciu poprzedniej.

Krok 5. Powierzchnię ramy wygładzamy drobnoziarnistym papierem ściernym gradacji 150. Po zakończeniu pracy należy powierzchnię odpylić, umyć i pozostawić do wyschnięcia.

man with paintbrush painting wooden house exterior Paintrolling a ledge

Krok 6. Na ramę okienną nanosimy powłoki ochronne: grunt i lakier lub farbę – kolor farby gruntującej powinien być taki sam lub najbardziej zbliżony do koloru warstwy nawierzchniowej. Farbę najlepiej nanosić w dwóch warstwach – drugą po wyschnięciu pierwszej. Na pędzel nabieramy niewielką ilość farby i malujemy od góry na dół. Długie pociągnięcia pędzla pozwolą uzyskać gładką powierzchnię.

Krok 7. Po całkowitym wyschnięciu ram okiennych mocujemy z powrotem zamki i klamki.

Asia

Post Jak pomalować drewniane okna? pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Nowe życie starych mebli z VIVA GARDEN

Każdy z nas ma w swoim domu stare niewykorzystywane już meble. Z farbami Altax VIVA GARDEN nadamy im nowe, lepsze i weselsze życie!

Post Nowe życie starych mebli z VIVA GARDEN pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Nowe życie starych mebli z VIVA GARDENDługi weekend czerwcowy postanowiłam poświęcić na porządkowaniu piwnicy i garażu. Wymusiła to na mnie konieczność zrobienia miejsca na rzeczy, których szkoda mi jeszcze wyrzucić, a nie używam ich od dawna. Inwentaryzacja zbiorów piwnicznych i garażowych doprowadziła do ciekawych odkryć. Otóż okazało się, że jestem posiadaczką starej ramy krzesła (w zupełnie dobrym stanie) czy niewielkiej komódki i niskiego regału. Do swoich starych ról raczej już nie powrócą, ale może warto im nadać nowe funkcje?

Inspirujące farby VIVA GARDEN

Pomysł na nowe wykorzystanie tych mebli narodził się pod wpływem mojej koleżanki, która odkryła farby ogrodowe Altax VIVA GARDEN. To wyroby, które czynią cuda! Dzięki nim nawet stary wieszak, obtłuczona donica ceramiczna czy też metalowe półki z lat 60. wyglądają jak designerskie przedmioty. Emalie VIVA GARDEN przełamują nasze myślenie o farbach do drewna, metalu czy ceramiki. Ich sekret tkwi w niebanalnej i odważnej kolorystyce oraz łatwości aplikacji. Z pomalowaniem nimi wybranych przedmiotów czy detali architektonicznych poradzi sobie nawet osoba, która nie błyszczała na plastyce czy pracach ręcznych. Do dyspozycji mamy aż 29 pięknych kolorów, odbiegających w sposób zaskakujący od naszego myślenia o barwach przynależnych meblom czy architekturze ogrodowej.

Nowe życie starych mebli z VIVA GARDENVIVA GARDEN – życiodajny eliksir

O tym, co zrobić ze swoimi piwnicznymi trofeami zadecydowałam po odwiedzeniu strony www.vivagarden.pl. Teraz pełnią one w ogrodzie funkcję nietypowych kwietników. Ich nowa rola intryguje wszystkich gości, nie tylko naszych przyjaciół i rodzinę, ale też ptaki. Ja skomponowałam zestaw, w którym znalazła się „niebieska funkia”, „różowe goździki” i „płatki wiśni”. Ale moja przygoda z emaliami VIVA GARDEN jeszcze się nie kończy. Już mam nowe pomysły na wykorzystanie tych farb w innych rolach. Także we wnętrzach domu – w kolejce do przemalowania czekają stare krzesła i stół oraz metalowe schody.

Ania W.

Post Nowe życie starych mebli z VIVA GARDEN pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Wiertarka udarowa GRAPHITE – musisz to mieć!

Wiertarka należy do najpopularniejszych urządzeń wykorzystywanych do wykonywania otworów. Warto wybrać taką, która będzie funkcjonalna i uniwersalna. Te warunki spełnia wiertarka udarowa GRAPHITE 58G725 o mocy 550 W.

Post Wiertarka udarowa GRAPHITE – musisz to mieć! pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Wiertarka to elektronarzędzie przydatne w każdym gospodarstwie domowym. W moim domu najczęściej sięgamy po nią, by wywiercić niewielkie otwory niezbędne do zawieszenia półek, luster czy karniszy. Jednak ostatnio mój mąż odkrył w sobie duszę majsterkowicza, dlatego też na jego urodziny postanowiłam zrobić mu prezent w postaci nowej wiertarki.

Uniwersalna udarowa

Większość dostępnych wiertarek to modele udarowe, co oznacza, że wiertło obraca się wokół swojej podłużnej osi oraz wykonuje ruchy do przodu i do tyłu. Udar pozwala wiercić w materiałach twardych, a po jego wyłączeniu także w miękkich. Mój wybór to jednobiegowa wiertarka udarowa firmy GRAPHITE, wyróżnia się ona parametrami, udogodnieniami i wyposażeniem, które wykorzystamy w różnych pracach.

Wiertarka udarowa GRAPHITE – musisz to mieć!Wiertarka udarowa GRAPHITE – musisz to mieć! 

Wysokie parametry

Zanim sięgnęłam na sklepową półkę po wiertarkę, prześledziłam, jakie jej parametry mają znaczenie dla takiego użytkownika jak mój mąż. Bardzo ważną cechą jest jej moc podawana w watach. To od niej zależy między innymi jakiej wielkości otwory będziemy mogli wiercić. Elektronarzędzia dobrej jakości powinny mieć moc powyżej 500 W. Warunek ten spełnia wiertarka udarowa GRAPHITE 58G725 o mocy 550 W. Jej użycie po przełączeniu na tryb wiercenia udarowego umożliwia sprawne wywiercenie otworów w cegle czy betonie o średnicy do 13 mm, ale to nie koniec jej zalet. Ten model po wyłączeniu udaru doskonale poradzi sobie z materiałami, takimi jak drewno, tworzywa sztuczne, metal czy ceramika. Można w nich wykonać otwory np. o średnicy do 10 mm (metal), a w drewnie nawet do 25 mm. Przy wyborze tego sprzętu znaczenie ma też liczba obrotów na minutę. Wiertarka GRAPHITE 58G725 podczas wiercenia osiąga do 3000 obrotów na minutę, a po włączeniu udaru częstotliwość uderzeń dochodzi do 48000 w ciągu minuty. Elektronarzędzie ma także możliwość obrotu głowicy w prawo i lewo, co znacznie zwiększa komfort pracy.

Wygodne użytkowanie

Kupując wiertarkę, zwróćmy też uwagę na jakość użytkowania. Wiertarkę firmy GRAPHITE wyróżnia ergonomiczna konstrukcja. Ogumowana rękojeść główna podnosi komfort i bezpieczeństwo pracy. Jej zaletą jest również dodatkowa rękojeść boczna, która zwiększa precyzję wiercenia i umożliwia większy nacisk. Dzięki niewielkiej wadze urządzenia, która wynosi 1,8 kg, nie zmęczy nas także praca przez dłuższy czas. Długi przewód zasilający ułatwi wykonanie otworów w trudno dostępnych miejscach. Zaletą, którą docenił mój mąż jest także ulokowany w dodatkowej rękojeści schowek na wiertła. Przechowywanie i transport wiertarki są komfortowe za sprawą praktycznej i bardzo poręcznej walizki.

Ania W.

Post Wiertarka udarowa GRAPHITE – musisz to mieć! pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Przebudowa kominka na działce

Kupując działkę z wiekowym domem omija nas etap mozolnej budowy i wykańczania, co jest sporym atutem, jednak przebudowy oraz remonty wydają się nie kończyć. Pierwszą ważną inwestycją na moim letnisku był kominek.

Post Przebudowa kominka na działce pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Stary dom na działce ogrzewany był kominkiem o formie przypominającej bardziej tradycyjny piec. Z tego względu określenie „ogrzewany” można całkowicie uznać za nadużycie. Całe uzyskiwane ciepło pozostawało w kominku i uciekało przez kanał wentylacyjny. Nieduży otwór paleniska nie rozprowadzał ciepła po wnętrzu domu. Usytuowany dość wysoko sprawiał, że wydobywająca się i tak niewielka ilość ogrzewanego powietrza, rozchodziła się dopiero jakieś 60 cm nad posadzką. Potrzebne było palenie przez cały dzień, aby temperatura w pomieszczeniu wyraźnie wzrosła. Konieczne zatem stało się przebudowanie istniejącego kominka.

Przebudowa kominka na działce Przebudowa kominka na działce 

Ekonomia a efekt

Nowy kominek miał być przede wszystkim znacznie bardziej wydajny. Wiadomo, że ekonomiczny jest dopiero model z wkładem. Byłam jednak, i nadal jestem, zdecydowaną zwolenniczką otwartego paleniska. Gdybym podejmowała decyzję o budowie kominka w domu mieszkalnym, pewnie wybrałabym zamkniętą formę. Jednak w domu letniskowym cenię urok żywego ognia, który można podziwiać w sposób bezpośredni. Ponadto najbardziej dostępne na terenie mam drewno sosnowe, które nie nadaje się do palenia w zamkniętym kominku. Choć decyzja była łatwa, trudności zaczęły się już na następnym etapie – praktycznie nie możliwym jest znalezienie na Mazowszu specjalisty od budowy kominków otwartych. Bez trudu wykonamy model zamknięty, jednak skonstruować profesjonalny otwarty jest dużą sztuką. Poradzono mi, żeby szukać specjalisty na Podhalu. Po długich i płonnych poszukiwaniach poddałam się i  przekonałam budowniczego zamkniętych kominków, aby korzystając z fachowej literatury, zbudował otwarty kominek na moją odpowiedzialność.

Przebudowa kominka na działce Przebudowa kominka na działce

Demontaż i budowa kominka

Po zdemontowaniu starego kominka część odzyskanych cegieł posłużyła do budowy postumentu nowego. Konstrukcja powstawała zgodnie ze sztuką budowlaną, czyli według projektu, który został sporządzony na podstawie kilku wytycznych. Należało wziąć pod uwagę przekrój komina, kubaturę pomieszczenia i przestrzeń między słupami konstrukcji nośnej w pomieszczeniu. Moim marzeniem było zbudowanie jak największego otworu, aby palenisko było dobrze widoczne, a ciepło rozchodziło się jak najobszerniej. Niestety okazało się, że konieczne do wykonania warstwy ścian oraz skosy i pochyłość ścianek wewnętrznych, coraz bardziej zamykały światło kominka. Mimo to powstałe palenisko i tak było większe od poprzedniego, co było głównym celem przebudowy.

Kształt obudowy wybrałam tradycyjny. Chciałam by kominek był obłożony cegłami – tak jak poprzedni, jednak tym razem klinkier miał być jasny. Tak jak w dawnych modelach nad paleniskiem zaprojektowaliśmy półkę w formie drewnianej belki. Zamówiłam sosnowy bal, z jak największą liczbą sęków i pęknięć – nie chciałam by kominek wyglądał zbyt nowocześnie i świeżo – miał pasować do starej chaty.

            Przebudowa kominka na działce Przebudowa kominka na działce

Problem

Prace przebiegały sprawnie. Wszystkie etapy, czyli postument z wlotem powietrza i szufladą na popiół, izolacja przeciwogniowa ściany, ruszt w płycie paleniskowej, komora spalania, okap z komorą dymową i szybrem, następowały zgodnie z planem i precyzyjnie według wyliczeń zawartych w projekcie. Boczne ściany z wentylacją, ich obudowa cegłami klinkierowymi i okapu płytami g-k były przedostatnim etapem. Na koniec nastąpiło spoinowanie okładziny i tynkowanie okapu. Dopiero wówczas dokonano próby odpalenia kominka, czyli nadeszła chwila prawdy. I tak jak wszyscy się obawiali, niestety kominek zaczął dymić w kierunku pomieszczenia. Wlot komory dymowej wydawał się nie nadążać z odprowadzeniem spalin. Jedynym sposobem było przedłużenie ścianek otworu paleniska. Dołożyliśmy zatem dodatkowy rząd cegieł klinkierowych, które sięgnęły prawie końca dolnej, zewnętrznej półki kominka. To znacznie poprawiło sytuację, ale należało jeszcze znaleźć mobilny ruszt kominkowy, który podniósłby opał nad płytą paleniska. W markecie budowlanym kupiłam taki ruszt – idealnie pasujący do wielkości i trójkątnego kształtu komory spalania. To spowodowało, że układane drewno jest usytuowane maksymalnie głęboko i wyżej, niż przedtem, a to z kolei umożliwia sprawne odprowadzanie dymu przez gardziel, do komory dymowej. Dzięki temu kominek jest sprawny i wydajny. Wreszcie w domu jest ciepło. Ponadto kominek bardzo zdobi wnętrze i jest dokładnie taki, jak sobie wymarzyłam.

AHA

Post Przebudowa kominka na działce pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Jak powstał pokój ogrodowy

W domu, do którego się wprowadziliśmy, był stosunkowo nieduży taras. Wchodziło się na niego z bocznego pokoju, poprzez wąskie drzwi balkonowe. Pokój, który równolegle przylegał na całej długości do tarasu nie miał z nim połączenia, jedynie jego okna wychodziły na taras. To była rzeczywistość do radykalnej zmiany.

Post Jak powstał pokój ogrodowy pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Jak powstał pokój ogrodowyPojawiła się zarówno funkcjonalna, jak i wizualna okazja, z której nie sposób było nie skorzystać – w nie aż tak skomplikowany sposób, ciemny i niereprezentacyjny pokój zamienić na przestronny salon, który ma bezpośrednie połączenie z tarasem. Zaprosilibyśmy w ten sposób ogród do pokoju, z zamiarem dodania uroku i doświetlenia smutnego wnętrza.

Jak powstał pokój ogrodowySzybki i sprawny remont

Ekipa wykonawcza rozpoczęła pracę od precyzyjnego wymontowania starych okien, planowaliśmy je bowiem wykorzystać na wyższej kondygnacji, na tej, której na z kolei zabudowywaliśmy loggię (o tym w artykule „Loggia do wchłonięcia”). Następnie trzeba było poszerzyć otwór, planowaliśmy bowiem jak największą płaszczyznę przeszkloną – ostatecznie wyniosła 3 m długości. Taka szerokość związana była również z możliwością zamontowania drzwi bezprogowych (na jakich nam bardzo zależało), których rozmiar i ciężar określony do prawidłowej pracy, warunkował wielkość całego obwodu okna. Konieczne też było zamontowanie solidnego nadproża. Następnie należało wyburzyć ściankę w dół do podłogi i przygotować obrzeża powstałego otworu do montażu ramy okiennej. Okno zamówiliśmy wraz z transportem i montażem. Instalacja systemu bezprogowego jest bowiem wymagająca, trzeba bardzo dobrze osadzić okno i precyzyjnie wypoziomować. Efekt był od razu imponujący. Wyjście na ogród i duża porcja światła naturalnego uwydatniła walory i możliwości estetyczne tej przestrzeni.

Jak powstał pokój ogrodowy Jak powstał pokój ogrodowy 

Jak powstał pokój ogrodowy

Skandynawskie inspiracje

Mieliśmy okazję podróżować kilka razy do Skandynawii i każdorazowo byliśmy pod wrażeniem jak ze smakiem urządzone są nawet niewielkie wnętrza – brakuje przepychu, jest dużo światła, na każdym kroku widać integralną więź z naturą. Urządzając ten pokój staraliśmy się przenieść do niego te inspiracje. Postawiliśmy na dominacje koloru białego, elementy jasnego drewna oraz lekkie i skromne meble. Ponieważ musieliśmy ważyć koszty, na podłodze położyliśmy panele, ściany pomalowaliśmy białą zwykłą farbą, a część użytych mebli była po prostu z odzysku (np. stary stolik kuchenny jeszcze po dziadkach, znaleziony gdzieś w warsztatowej części piwnicy). Udało nam się zaaranżować dobrze doświetlony, jasny pokój, w którym bardzo miło się odpoczywa, pije kawę, czyta książki. Szerokie, bezprogowe drzwi tarasowe pozwalają latem otworzyć ten pokój na taras i połączyć w jedną użytkową przestrzeń.

Dominika

Post Jak powstał pokój ogrodowy pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Loggia do wchłonięcia

Jeszcze niespełna 20 lat temu projekt domu w Polsce wydawał się tym ciekawszy i okazalszy, im więcej zawierał detali architektonicznych. Nawet prostą bryłę wzbogacano wielopłaszczyznowym dachem naszpikowanym różnej wielkości lukarnami i róźnokształtnymi kukawkami. Na ścianach budynku planowano zwykle balkon albo loggię, a najchętniej jedno i drugie.

Post Loggia do wchłonięcia pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Współcześnie koszty budowy takich domów, a w następnej kolejności, ich ogrzewania zweryfikowały te trendy i do głosu doszła przede wszystkim funkcjonalność. Kiedy rozpoczęliśmy remont naszego domu stało się jasne, że wiele jego elementów nie stanowi żadnej atrakcji, nie jest użytkowane, a nawet utrudnia ergonomiczne korzystanie z wygody, jaką daje mieszkanie w domu o dużej kubaturze (taką niechlubną rolę pełniła np. loggia).

Za cel postawiliśmy sobie głównie powiększanie optyczne przestrzeni oraz doświetlanie wnętrz, wiązało się to z wyburzaniem ścian pomiędzy pomieszczeniami oraz ze wstawianiem nowych okien tam, gdzie ich dotąd nie było (np. okien dachowych).

Dlatego jednym z poważniejszych etapów, a jednocześnie, jak się potem okazało w użytkowaniu, bardzo korzystnym było „wchłonięcie loggii”, czyli zniwelowanie balkonu na rzecz powiększenia powierzchni pokoju, którego był zwieńczeniem.

Loggia zajmowała bowiem całą frontową ścianę jednego z pokojów, który zaplanowaliśmy jako sypialnię. Jasne było, że w tym pomieszczeniu nie będzie nam potrzebny balkon. Ze względów antywłamaniowych (ponieważ był to balkon od strony ogrodu, a nie ulicy) był sowicie okratowany, co również psuło estetyczny walor tego pomieszczenia. Na balkonie najchętniej przesiadywały jedynie ptaki, łatwo się domyślić z jakim skutkiem.

Loggia do wchłonięcia Loggia do wchłonięcia

 Loggia do wchłonięcia Loggia do wchłonięcia

Posadzkę loggii stanowił strop dolnej kondygnacji, czyli sufit pokoju na parterze, tym samym nie było żadnej przeszkody, żeby ta przestrzeń stanowiła dalszy bieg podłogi nowej sypialni – należało skuć płytki, zdemontować okna i drzwi balkonowe oraz wyburzyć ściankę, w której były osadzone. Ekipa wykonawcza musiała wymurować nową ścianę (zrobiono to ze zwykłych pustaków z betonu komórkowego) i wstawić solidne nadproże nad zaplanowany ciąg okien. Ponieważ w pokoju poniżej (na parterze) zdecydowaliśmy się na montaż drzwi tarasowych, przenieśliśmy stare skrzydła okienne z dołu na wyższe kondygnacje. Ten zabieg pozwolił nam uzyskać w sypialni ścianę dwóch szerokich dwuskrzydłowych okien i wygospodarować jedno do wstawienia w ścianę prostopadłą.

Loggia do wchłonięcia Loggia do wchłonięcia

Ważnym etapem prac remontowych było wyrównanie podłogi i położenie wylewki pod klepkę, która miała być kontynuacją i spasować się z posadzką, która już w tym pokoju była. Na szczęście z czasów budowy tego domu w piwnicy zostały duże zapasy klepki, także idealnie pasowała rozmiarem i jakością. Oczywiście podłogę w całym tym pomieszczeniu trzeba było zeszlifować i ponownie polakierować, tak żeby nie było widać łączenia.

 

Po otynkowaniu i pomalowaniu ścian uzyskaliśmy finalnie przeszło 5 m2 dodatkowej powierzchni, co w przypadku pokoju dla dwóch osób ma duże znaczenie.

Dominika

Post Loggia do wchłonięcia pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.