Porady

Remonty – M jak Mrówka

Jak zerwać tapetę

Urlop, czyli czas na remont:) W tym roku padło na mój stary pokój w domu rodzinnym. Po prostu nie mogłam już patrzeć – nawet podczas krótkich odwiedzin – na kilkuletnią tapetę. A że ani ja, ani mój mąż pracy się nie boimy, postanowiliśmy remont przeprowadzić sami.

Post Jak zerwać tapetę pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Aby nie przysparzać sobie za dużo pracy, planowaliśmy z mężem nową tapetę położyć na starą. Niestety, jej stan nie pozwolił nam na to i musieliśmy ją zedrzeć. Lekko nie było, ale daliśmy radę:)

Zdzieranie tapety na kilka domowych sposobów

Zdarza się oczywiście, że tapeta bez problemu odchodzi od ściany. Jednak gdy napotykamy trudności, najłatwiejszym sposobem na jej usunięcie jest namoczenie okładziny ściennej. Wykorzystujemy do tego celu zimną wodę (wlewamy wodę do butelki ze spryskiwaczem, pryskamy dwukrotnie na tapetę), gdy wsiąknie w powierzchnię (10-15 minutach), za pomocą szpachelki pomału odrywamy tapetę. Nie zawsze to jednak się udaje. Twardo trzymającą się tapetę możemy posmarować (pędzlem lub gąbką) ciepłą wodą z dodatkiem detergentu lub octu. I znów czekamy, aż roztwór wsiąknie w ścianę. Do zdarcia okładziny również używamy szpachelki. Uważajmy, aby szpachelką nie uszkodzić zbytnio ściany i nie pozostawić brzydkich wcięć. Powiem szczerze, że nam pomogła ciepła woda, jednak zdarza się czasami, że sposób ten nie jest skuteczny. W takim przypadku możemy oderwać tapetę od ściany używając strumienia pary. W tym celu możemy użyć żelazka i z odległości 2-3 cm nanosić strumień gorącej pary.

Jak zerwać tapetę

Pamiętajmy, że zanim zabierzemy się do zrywania tapety zdemontować wszystkie gniazda i przełączniki. Po pierwsze, aby ich nie wyrwać, po drugie, aby stara tapeta nie została pod osprzętem elektrycznym.

Preparaty do usunięcia tapet

Tapetę możemy usunąć za pomocą specjalistycznego roztworu do usuwania tapet. Z jego zakupem nie będziemy mieli najmniejszego problemu – dostępne są w marketach budowlanych na stoiskach malarskich. Preparat przygotowujemy i nakładamy według instrukcji. Gdy po zdarciu tapety okaże się, że na ścianie pojawiły się ubytki, to wypełniamy je masą szpachlową.

autor: Asia
zdjęcia: fotolia.com

Post Jak zerwać tapetę pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Wiklina w nowej odsłonie

Wiklinowe meble nie wychodzą z mody. Kojarzą się z latem i wypoczynkiem, dlatego ich naturalnym miejsce są tarasy, balkony, altany i werandy. Nie są jednak zbyt trwałe – narażone na działanie wilgoci i słońca szybko niszczeją. Jak małym nakładem kosztów możemy odmienić charakter wiklinowych sprzętów?

Post Wiklina w nowej odsłonie pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Lekki, naturalny wygląd plecionych foteli, sof i stolików sprawia, że doskonale wkomponowują się one w otoczenie ogrodów i tarasów. Wiklinowy fotel to niemal ikona starych letnisk, nastrojowych werand, przedmiot niegdyś niemal obowiązkowy, by można było naprawdę rozsmakować się w popołudniowej kawie czy relaksującej lekturze. Również dzisiaj zarówno w naturalnym kolorze wikliny, jak i pomalowany wpisze się w każdy styl właściwy dla miejsc wypoczynku na świeżym powietrzu.

Wiklina w nowej odsłonie

Klimatyczna wiklina

Dostałam od koleżanki w prezencie nieco podniszczony zestaw wiklinowych mebli, który pierwotnie planowała wyrzucić. Solidna konstrukcja, bardzo wygodne, głębokie siedziska sprawiły, że żal było jej pozbyć się kompletu całkowicie, dlatego uznała, że w moim letnim domu ma on jeszcze szansę na swoje drugie życie. Zyskałam bardzo wygodny klimatyczny tarasowym wypoczynek, choć początkowo nie planowałam jego większych renowacji. Podobał mi naturalny kolor wikliny, szczególnie, że po dokładnym oczyszczeniu z kurzu, umyciu bieżąca wodą i wysuszeniu wiklina odzyskała swój blask i kolor. Niestety, nie minęły nawet dwa sezony, aby przekonać się, że naturalnej wiklinie klimat nadmorski nie służy – wystarczyło parę tygodni działania zbyt wilgotnego powietrza, by zszarzała, a miejscami nawet poczerniała. Pomalowanie stało się koniecznością, i to nie tylko ze względów estetycznych. Farba zabezpiecza również wiklinę przed niekorzystnym działaniem słońca i wilgoci.

Jak malować wiklinowe meble?

By nadać wiklinowym meblom nowy charakter, wystarczyło jedno popołudnie, dwie puszki farby i dobry pędzel. Przed pomalowaniem wiklinę należy dobrze odtłuścić. My wykorzystaliśmy w tym celu zwykłą benzynę ekstrakcyjną – wystarczy kupić najmniejszą butelkę lub puszkę. Proces odtłuszczenia jest łatwy – wystarczy miękka ściereczka, którą po nasączeniu benzyną przemywamy meble. Po wysuszeniu – gdy dzień jest słoneczny, wystarczy odczekać kilka minut – można zabrać się za malowanie. Można do tego celu wykorzystać farbę do drewna i metalu, najlepiej akrylową. Pędzel powinien być wąski, tylko wtedy dotrzemy do wszystkich zakamarków.

autor: Hania
zdjęcia: K. Jankowska

Post Wiklina w nowej odsłonie pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Doświetlenie pomieszczenia z lukarną

Światło i powietrze charakteryzują przyjazne wnętrze. Czujemy się zdecydowanie lepiej w jasnych przestrzeniach. Ja przynajmniej hołduję tej zasadzie. Dlatego też wszędzie tam, gdzie miałam możliwość doświetlałam pomieszczenia, dodając lub wymieniając dotychczasowe okna.

Post Doświetlenie pomieszczenia z lukarną pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

W tradycyjnym, mniej nowoczesnym budownictwie bardzo popularne były kiedyś lukarny (dzisiaj nie są chyba chętnie polecane przez architektów). Stanowiły one bowiem dekoracyjny element dachu i miały za zadanie chociaż trochę doświetlić pomieszczenie. W rzeczywistości, w moim odczuciu, lukarny (szczególnie te małe tzw. kukawki) to samo nieszczęście – podrażają koszty związane z remontem i izolacją dachu, to przez nie ucieka najwięcej ciepła, a faktyczne doświetlenie pomieszczenia jest za ich sprawą znikome. Takie były u mnie na strychu, odsyłam do Wymiana lukarn na okna połaciowe.

Oczywiście, nieco inaczej rzecz się ma, jeśli lukarna jest duża, przynajmniej na szerokość dwuskrzydłowego okna.  Jej powierzchnia zabiera płaszczyznę skosu tak, że możemy stanąć i wykorzystać ją jako w pełni użytkową.

fot. Agnieszka Subicz-Kucharska

W jednym z największych pomieszczeń domu, który wraz z mężem remontowaliśmy była właśnie taka duża lukarna. Wnętrze było jednak ciemne i zimne. Modna kiedyś i pięknie położona boazeria niestety jeszcze bardziej tłumiła światło. Pewnie pomalowalibyśmy ją na jasny pastelowy kolor, ale ponieważ musieliśmy zdecydowanie ocieplić ten skos i boki lukarny, boazeria została zerwana.

fot. Agnieszka Subicz-Kucharska  fot. Agnieszka Subicz-Kucharska

Płaski kształt daszku lukarny oraz przestrzeń lekkiego skosu nad nią niemalże wołały do nas:) o dwa duże symetryczne okna dachowe. Idealne miejsce do ich wstawienia, nawiązujące w zestawieniu z lukarną  do idei okna kolankowego – nie można było z tego zrezygnować! Montaż okien dachowych w dachu lukarny nie stanowił żadnego problemu dla fachowców, była to jednodniowa operacja przeprowadzona przez wykonawców polecanych przez Velux, bo takiej firmy okna wybrałam. Doświetlenie pomieszczenia okazało się idealne, ba, nawet spektakularne. Pomieszczenie zostało pomalowane na biało i stało się chyba najładniejsze w całym domu, głównie ze względu na widok na „kawałek” nieba.

fot. Agnieszka Subicz-Kucharska

Dominika

Post Doświetlenie pomieszczenia z lukarną pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Pistolet do klejenia – przydatne narzędzie ręczne

Odkąd kilka temu odkryłam pistolet do klejenia nie wyobrażam sobie bez niego wykonywania prac ręcznych. Wykorzystuję go przede wszystkim do przygotowania przeróżnych dekoracji, które pojawiają się w domu. Niestety, w moim pistolecie pękł przewód. Postanowiłam kupić następny. I tu się zdziwiłam, jak duży jest wybór.

Post Pistolet do klejenia – przydatne narzędzie ręczne pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Pistolet do klejenia – przydatne narzędzie ręczne Pistolet do klejenia – przydatne narzędzie ręczne

Pamiętam, jak kupowałam mój pierwszy pistolet do klejenia. Wybór nie był za duży, powiem szczere, że ucieszyłam się, kiedy go wreszcie znalazłam. Teraz narzędzia te są ogólnodostępne. Nowy, drugi pistolet zamówiłam na aukcji internetowej, kierując się niską ceną – zakup nietrafiony, kiepskiej jakości i na dodatek z krótkim kablem. Nie nadawał się do niczego, więc po kolejny wybrałam się do sklepu. Zakup już dobrze przemyślałam.

Pistolet do klejenia – przydatne narzędzie ręczne   Pistolet do klejenia – przydatne narzędzie ręcznePistolet do klejenia – przydatne narzędzie ręczne Pistolet do klejenia – przydatne narzędzie ręczne

Na co zwrócić uwagę kupując pistolet do kleju

Zasilanie. Najczęściej pistolety do klejenia zasilane są z sieci – i takie wystarczą do większości prac. Dostępne są również narzędzia akumulatorowe – zintegrowany akumulator ładuje się na podstawce podłączanej do sieci. Modele bezprzewodowe są dużo droższe od sieciowych, ale sprawdzą się podczas potrzeby przyklejenia czegoś w trudno dostępnym miejscu.

Końcówki robocze. Niektóre pistolety mają bardzo precyzyjne końcówki, które umożliwiają drobne naprawy, natomiast inne modele tylko jedną, podstawową dyszę niezapewniającą zbytniej dokładności.

Moc. Im wyższa, tym czas oczekiwania na rozgrzanie grzałki jest krótszy. Do drobnych prac polecane są urządzenia o mocy 30 W. Dostępne są również słabsze modele, jednak praca nimi jest o wiele wolniejsza, jak i dużo mocniejsze (przemysłowe mają nawet 1000 W), wykorzystywane do robót bardziej profesjonalnych.

Oparcie. W modelach sieciowych to najczęściej podpórka, natomiast w akumulatorowych podstawka (stacja dokująca z „miseczką zbierającą klej”).

   Pistolet do klejenia – przydatne narzędzie ręczne Pistolet do klejenia – przydatne narzędzie ręczne

Funkcje kontroli elektronicznej – to dość drogie systemy, rzadko wykorzystywane w pracach hobbystycznych. Umożliwiają idealną i precyzyjną kontrolę przesuwu sztyftu oraz płynną kontrolę mocy grzałki. Sprawdzą się podczas klejenia wielu elementów, oznaczają bowiem większą wygodą i pewną oszczędność kleju.

Blokada wypływu. Wysoka moc powoduje wypływ kleju, nawet po odstawienie na podpórkę. Aby temu zapobiec, warto kupić pistolet z blokadą wypływu – funkcja ta jednak pojawią się niestety w modelach profesjonalnych.

Asia

Post Pistolet do klejenia – przydatne narzędzie ręczne pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Okleiny meblowe

Zanim zdecydujemy się na zakup mebli lub ich wymianę, warto ocenić stan tych, które już mamy. Może wystarczy jedynie odnowienie ich frontów, by mogły nam jeszcze długo służyć. Dobrym sposobem na ich lifting będzie użycie oklein meblowych. Samoprzylepna okleina meblowa może mieć jednak znacznie szersze zastosowanie. Kiedy warto z niej skorzystać?

Post Okleiny meblowe pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Okleiny meblowe

Odnawianie mebli, a także innych detali będących elementami wyposażenia wnętrz to nie tylko sposób na oszczędności w budżecie domowym. To również wielka satysfakcja, a także wymierna korzyść dla środowiska. Warto podjąć takie wyzwania, tym bardziej, że możliwości nadawania przedmiotom użytkowym drugiego życia mamy dzisiaj wiele. Służą temu między innymi samoprzylepne okleiny meblowe. Są tanie, nie sprawiają problemów z wykończeniem wybranych powierzchni. Można nimi okleić nie tylko zarysowane czy uszkodzone fronty szafek, doskonale wyglądają na gładkich skrzydłach drzwiowych czy też drzwiach lodówki. Niewykorzystane resztki okleiny meblowej można użyć na oklejenie pudełek kartonowych, które za ich sprawą zyskają nową jakość i posłużą do przechowywania licznych w domu drobiazgów.

Okleiny meblowe Okleiny meblowe
Okleiny meblowe Okleiny meblowe

Samoprzylepna okleina meblowa – właściwości

Samoprzylepna okleina meblowa jest najczęściej wykonywana z drukowanej i wytłaczanej folii PVC oraz wykończona nadrukiem, który dzięki wysokiej rozdzielczości doskonale odtwarza rysunek i fakturę odwzorowywanych powierzchni. Folia samoprzylepna PVC może być też pokryta laminatem – zazwyczaj im jego warstwa jest grubsza, tym większa jest wytrzymałość okleiny na uszkodzenia mechaniczne, np. zarysowania. Może być też wykończona sztucznym kauczukiem. Tego typu nawierzchnie można również wielokrotnie myć, co ułatwia ich utrzymanie w czystości. Okleiny samoprzylepne mogą do złudzenia przypominać popularne gatunki drewna, takie jak dąb, orzech, sosna, bambus, jesion, mahoń. Równie popularne są motywy kamienia naturalnego, cegły, roślinne, witrażowe, figur geometrycznych i wiele innych. Mogą też nadać wykańczanej powierzchni nadruk gazetowy lub literowy. Oprócz wielobarwnych mamy też do dyspozycji samoprzylepne okleiny meblowe monokolorystyczne, idealnie sprawdzające się w modnych minimalistycznych wnętrzach. Okleiny są najczęściej dostępne w formie rolek długości 1,5 do 2 m i szerokości 45-50 cm, chociaż można też znaleźć szersze do 90 cm. Niekiedy można też nabyć okleiny w metrach bieżących. Takie wymiary ułatwiają wygodne oklejanie mebli.

Okleiny meblowe Okleiny meblowe
Okleiny meblowe Okleiny meblowe

Okleiny meblowe – sprawne oklejanie

Wykończony okleiną element przetrwa lata, jeśli wcześniej odpowiednio przygotujemy jego powierzchnię. Konieczne jest jej oczyszczenie, odtłuszczenie i wysuszenie. Powinna być też wygładzona, na przykład za pomocą drobnoziarnistego papieru ściernego. Niekiedy konieczne bywa zeszlifowanie starej łuszczącej farby. Powierzchnie drewniane należy zagruntować, np. podkładem akrylowym. Tak przygotowany element można już okleić. Przycięcie okleiny do wymaganych wymiarów nie jest trudne, dzięki temu, że jej warstwa spodnia jest pokryta siatką półcentymetrowej kratki. Okleinę należy przycinać z zapasem około 6 cm. Papier zabezpieczający okleinę powinno się usuwać sukcesywnie i tak przygotowaną okleinę przyklejać stopniowo od góry. Aby pod okleiną nie zostały pęcherzyki powietrza, które sprawią, że będzie się ona odklejać, przyklejaną powierzchnie trzeba przez cały czas dociskać, na przykład przy pomocy ściągaczki do wody, linijki czy też deseczki. Nadmiar okleiny możemy usunąć nożykiem do cięcia tapet.

Ania

Post Okleiny meblowe pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Pędzle do malowania ścian

Do malowania ścian i sufitów najczęściej wybierane są wałki. Jednak nie odnowimy mieszkania bez pędzli. Ponadto jeden typ tych narzędzi to najczęściej za mało. Jak więc wybrać odpowiednie narzędzie, aby malowane ściany były efektowne.

Post Pędzle do malowania ścian pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Podstawową warsztatu malarza są pędzie. Musimy je dobrać do rodzaju ściany, m.in. faktury i powierzchni, a także rozmiaru oraz umiejscowienia malowanej powierzchni.

Efektywne malowanie ścian pędzlami Efektywne malowanie ścian pędzlami
Pędzle – małe i duże

Pędzle są niezbędne do wykańczania detali i niewielkich powierzchni. Ich wybór jest duży. Pędzle płaskie mają płasko uformowaną główkę i stosowane są do wykańczania zagłębień oraz styków ścian. Pędzle okrągłe i owalne przeznaczone są do naniesienia farby na detale architektoniczne oraz niewielkie powierzchnie. Do malowania trudno dostępnych miejsc wykorzystuje się pędzle kątowe – przypominają one pędzle płaskie, ale ich główki osadzone są pod kątem. Przydadzą się do pomalowania ściany za grzejnikami (samych grzejników zresztą też). Do dopracowania najdrobniejszych detali oraz obrysów używane są pędzle stożkowe. Natomiast ławkowce to pędzle szerokie, które wykorzystywane są często do malowania ścian z efektami dekoracyjnymi, a także do prac pomocniczych, np. nakładania gruntu czy kleju.

Efektywne malowanie ścian pędzlami Efektywne malowanie ścian pędzlami
Jaki włos

Na rynku dostępne są pędzle z naturalnym włosiem i syntetycznym. Jakie sprawdzą się podczas malowania? Z włosiem naturalnym (najczęściej końskim czy świńskim) chłoną wodę zawartą w farbach akrylowych, winylowych i lateksowych. Z tego powodu długie malowanie nimi jest niewygodne, a uzyskany efekt pozostawia wiele do życzenia – powstają rysy i nierówności. Wybierajmy je więc, jeśli malujemy farbami rozpuszczalnikowymi. Pędzle z syntetycznym włosiem – zarówno poliestrowe, jak i nylonowe – są trwałe, nie wchłaniają wody, z tego też powodu polecane są do nanoszenia farb wodorozcieńczalnych. Dzięki miękkim końcówkom ułatwiają malowanie gładkich powierzchni – pozwalają uniknąć smug i zachlapań. W doborze właściwego pędzla pomoże nam podział kolorystyczny. Te do farb wodorozcieńczalnych są oznaczone kolorem niebieskim, natomiast do farb na bazie rozpuszczalnika – kolorem czerwonym.

Efektywne malowanie ścian pędzlami Efektywne malowanie ścian pędzlami

Dobry zakup

Wybierając pędzel zwróćmy uwagę, na ukształtowanie i wykonanie włosia. Przede wszystkim musi być solidnie osadzone na główce, aby „włoski” nie pozostawały na ścianie. Drugą ważną kwestią jest sprężystość – im jest większa, tym równiejszy ślad pozostawi pędzel. Elastyczne włosie równomiernie pokrywa farbą całą powierzchnię, a przy tym pozwala zminimalizować ryzyko zachlapania innych powierzchni. Ponadto włosie musi być równe. Poza pędzlami stożkowymi jego ilość u nasady i szczytu główki powinna być taka sama, a długość wszystkich włosków zbliżona – różnica kilku milimetrów da efekt porysowanej ściany.

Asia

Post Pędzle do malowania ścian pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Jak pomalować drzwi?

Starych drzwi, szczególnie tych drewnianych, szkoda wyrzucić, ponieważ te wykonane z dobrej jakości drewna mają mnóstwo zalet. A pomalowane na oryginalny kolor potrafią całkowicie odmienić pomieszczenie.

Post Jak pomalować drzwi? pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Jak odnowić stare drzwi drewniane już opisywaliśmy, dlatego nie będę wracała do tego tematu. Skupię się na bardziej prozaicznych rzeczach, czyli jak, czym pomalować drzwi i na jaki kolor. 

Jak pomalować drzwi Jak pomalować drzwi

Malowanie – szybka metamorfoza

Pomalowanie drzwi to jeden z najłatwiejszych i do tego najtańszych sposobów na ich odnowienie. Powierzchnie malujemy odpowiednią do ich nawierzchni farbą. Sposób jej aplikacji zależy od naszych upodobań. Jedną z form nałożenia farby jest metoda natryskowa, dzięki której uzyskuje się dość gładką powierzchnię.

Farby możemy nanosić na drzwi także za pomocą pędzla z syntetycznego włosia lub wałka filcowego (ma on krótkie włosie). Producenci farb polecają, aby farbę nanosić w dwóch warstwach – drugą warstwę nanosimy dopiero, gdy pierwsza wyschnie, jednak wcześniej delikatnie zmatawiamy ją za pomocą drobnego papieru ściernego.

Jak pomalować drzwi Jak pomalować drzwi

Kolorowe drzwi

Wybierając kolor farby, nie musimy decydować się na wszechpanujący brąz. Możemy wybrać jakiś oryginalny kolor, dzięki czemu uzyskamy niezwykle dekoracyjne powierzchnie. Ciekawe efekty można uzyskać, malując stare drewniane drzwi zdecydowanymi barwami: mocną czerwienią, chabrem, żółcią, lub wręcz odwrotnie – starannie dobranymi pastelami, np. pudrowym różem, miętą, błękitem czy szarościami. Kolor współczesnym modelom drzwi doda również charakteru. Gdy do pomieszczenia lepiej pasuje tradycyjna barwa, możemy wybrać nieszablonowy odcień brązu.

Jak pomalować drzwi Jak pomalować drzwi
Jak pomalować drzwi Jak pomalować drzwi

Drzwi nie musimy malować na błysk, równie interesująco wyglądają satyny, maty i półmaty.

Do pomalowania możemy zastosować również farbą tablicową. Będą wtedy służyły dzieciom do rysowania i pisania oraz nam do zapisywania codziennych notatek. Pomalować możemy całe skrzydło lub tylko wybrany fragment. Pamiętajmy, że powierzchnie pomalowane farbą tablicową nie muszą być czarne. Producenci dostosowując się do potrzeb coraz bardziej wymagających klientów w swojej ofercie mają farby tego rodzaju w różnych kolorach.

Asia

Post Jak pomalować drzwi? pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Lakierowanie posadzki zimą

Na wszelkie remonty decydujemy się wraz z nastaniem wiosny. Do głowy nie przychodzi nam, aby lakierować drewniane posadzki w chłodne dni, kiedy to pozbycie się nieprzyjemnego zapachu rozpuszczalnika wiąże się z wyziębieniem pomieszczeń. Jednak pracę tę możemy przeprowadzić zimą. Jak?

Post Lakierowanie posadzki zimą pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Lakierowanie posadzki zimą

Drewniane posadzki możemy z powodzeniem lakierować zimą. Wystarczy użyć odpowiedniego lakieru, który dzięki zastosowaniu nowoczesnych technologii cechuje się niedrażniącym zapachem. Najlepiej wybrać też taki, który bardzo schnie – po zastosowaniu niektórych lakierów powierzchnia jest już sucha w dotyku po około 2 godzinach. A co się z tym wiąże 3 warstwy lakieru możemy położyć w ciągu jednego dnia. Ponadto warstwa utworzona przez lakier skutecznie chroni drewniane posadzki, dzięki wyjątkowej twardości, odporności na ścieranie i zarysowania. I jeszcze jedna ważna wskazówka: abyśmy mogli polakierować posadzki zimą, wybierzmy taki lakier, który nie wymaga konieczności użycia podkładu przed jego aplikacją.

Jak lakierować posadzki zimą – krok po kroku

Krok 1. Przed rozpoczęciem lakierowania posadzki należy dobrze wymieszać lakier. Czynność tę powtarzamy co kilka minut również podczas malowania.

Lakierowanie posadzek zimą

Krok 2. Do prac używajmy pędzla lub wałka (stosujemy go wyłącznie do bezbarwnych lakierów) akrylowego. Jeśli do lakierowania wybraliśmy lakier wyposażony w aplikator, mamy  mamy ułatwione zadanie. Zanurzamy go w produkcie, tak aby zamoczyć wyłącznie włoski, a nie gąbkę. Aplikator przesuwamy wzdłuż słojów drewna w jednym kierunku – do siebie. Kluczem zapewniającym dobry efekt finalny jest utrzymanie odpowiedniego tempa prac oraz nakładanie równomiernej warstwy lakieru na całej powierzchni. Takie działanie sprawi, że łączenia pomiędzy kolejnymi pasami będą niewidoczne. Podczas wykonywania prac lakierniczych należy pamiętać, aby zachować jak największą czystość otoczenia.

Lakierowanie posadzki zimą

Krok 3. Lakier nanosimy w 3 warstwach. Drugą warstwę nanosimy, gdy lakier przeschnie – jeśli wybraliśmy preparat szybkoschnący to już po około 2 godzinach. Natomiast trzecią warstwę nanosimy dopiero, gdy będziemy mogli przeszlifować drugą warstwę (minimum po 3 godzinach) – wykonujemy to drobnym papierem ściernym o gradacji 220-240. Należy zwrócić szczególną uwagę na zalecenia producenta lakieru co do czasu schnięcia i aplikacji.

Krok 4. W przypadku lakierów szybkoschnących po lakierowanej posadzce możemy już chodzić po upływie 8 godzin. Z pełną eksploatacją posadzki musimy się wstrzymać 72 godziny.

Asia

Post Lakierowanie posadzki zimą pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Taśmy izolacyjne – która gdzie?

Taśmy w domowym warsztacie to jak plastry w apteczce. Bywają nieocenione, gdy trzeba szybko coś naprawić, zaizolować, uszczelnić. Na sklepowych półkach traficie na prawdziwą taśmotekę. Warto wiedzieć, które do czego się nadają i wrzucić do koszyka tylko te na prawdę przydatne.

Post Taśmy izolacyjne – która gdzie? pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Taśmy izolacyjne - która gdzie?

Zacznijmy od typowych samoprzylepnych taśm izolacyjnych PVC. To produkty dla elektryków i elektroników lub dla majsterkowiczów zmuszonych przez życie do chwilowego wcielenia się w ich rolę. Taśmy te służą do zabezpieczania odsłoniętych kabli, w których płynąć ma prąd.  Jak wszystkie inne taśmy sprzedawane są w rolkach o różnej szerokości. Charakteryzują się stosunkowo dużą grubością i czarnym lub innym, mocnym kolorem.

Taśmy izolacyjne – która gdzie? Taśmy izolacyjne - która gdzie?

Innym rodzajem taśm izolacyjnych są polietylenowe taśmy do paroizolacji. Skleja się nimi połączenia pasów folii paroizolacyjnej na poddaszach lub w ścianach szkieletowych. Paroizolacyjne taśmy butylokauczukowe są polecane do uszczelniania połączenia ościeżnic okiennych lub drzwiowych ze ścianami. Taśmy takie są zbrojone włóknami z tworzywa sztucznego. Do podobnego zastosowania przeznaczone są również wzmocnione taśmy aluminiowe. Niestety, przeciwnie do butylokauczukowych nie trzyma się ich tynk. Pozostają więc widoczne lub trzeba je maskować listwami. Taśmy aluminiowe są jednak wszechstronniejsze w użyciu. Można je wykorzystać do sklejania pasów folii paroizolacyjnej o błyszczącej powłoce. Używa się ich także do uszczelniania przewodów wentylacyjnych i instalacji klimatyzacyjnej. Odmianą takich taśm są taśmy aluminiowe na podkładzie butylokauczukowym. Docenicie je, gdy przyjdzie szybko uszczelnić metalową lub plastikową rynnę lub szparę w blaszanym dachu.

Obok taśm paroizolacyjnych są też samoprzylepne taśmy paroprzepuszczalne. Używają ich jednak głównie dekarze – do sklejania lub uszczelniania membran dachowych o wysokiej paroprzepuszczalności. Produkuje się je podobnie jak wspomniane membrany z włókniny poliestrowej. Taśmy takie są też używane podczas montażu okien i drzwi w ścianach zewnętrznych. Uszczelnia się nimi styk ościeżnicy i muru od zewnątrz budynku.

Taśmami izolacyjnymi są też taśmy silikonowe. Zastępują uszczelniacz silikonowy tam,  gdzie szczelina jest zbyt szeroka. Tak jak on są wodoodporne i elastyczne.

Taśmy izolacyjne – która gdzie?

Uniwersalne są taśmy elastomerobitumiczne (poliizobutylenowe). Ich ważną cechą jest to, że pod wpływem wysokiej temperatury (wystarczy silne słońce) ulegają samowulkanizacji. Bitum się wtedy nadtapia i zwiększa się szczelność połączenia oraz jego trwałość. Taśmy takie są z wierzchu powlekane folią miedzianą lub aluminiową o gładkiej lub wytłaczanej fakturze. Przeznaczone są one głównie do uszczelnień w obrębie dachu – gdy pojawią się przecieki wokół komina, przy obróbkach blacharskich, w rynnach. Taśmy elastomerobitumiczne są też oferowane w wersji powlekanej folią polietylenową (PE). To produkty do wielu zastosowań, a zwłaszcza do izolacji różnego rodzaju rur. Zastępują papę termozgrzewalną tam, gdzie jej użycie nie jest możliwe.

Warto tu również wspomnieć o taśmach dwustronnie przylepnych. To taśmy uszczelniająco-montażowe, służące do szczelnego łączenia różnych materiałów, przeważnie membran lub folii.

Ciekawym produktem są rozprężne, poliuretanowe taśmy dylatacyjne. Po rozwinięciu z rolki nabierają powietrza i zwiększają swoją objętość nawet sześciokrotnie. Doskonale wypełniają różne szczeliny. Są impregnowane, więc nie zagraża im woda. Są trwale elastyczne i bardzo odporne na różne szkodliwe szkodniki, w tym promieniowanie UV, wahania temperatury lub mróz. Trwałością zdecydowanie przebijają fugi wykonane uszczelniaczem silikonowym.

Paweł

Post Taśmy izolacyjne – która gdzie? pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Zrób sobie frajdę – pomaluj stare krzesło dobrą farbą!

Zima to dobry czas na drobne remonty i tak lubiane przez wielu z nas majsterkowanie. Jeśli mamy nadmiar czasu w ciągle jeszcze długie zimowe wieczory, można odświeżyć jakiś drobny sprzęt. Z pewnością sporo satysfakcji przyniesie nam pomalowanie starego mebla. Jest to dość łatwe, ale wymaga dobrania odpowiedniej farby.

Post Zrób sobie frajdę – pomaluj stare krzesło dobrą farbą! pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Zrób sobie frajdę – pomaluj stare krzesło dobrą farbą!Mam sporo starych sprzętów, które wymagają odnowienia. To moje cenne zdobycze z rozlicznych pchlich targów i internetowych aukcji. Pasja zbieracza to jednak nie tylko ten dreszczyk emocji podczas zdobywania łupów – musi mieć swój dalszy ciąg w postaci nadawania starym sprzętom nowego życia. Przymierzam się do pomalowania paru starych krzeseł, dlatego postanowiłam zrobić przegląd farb do mebli. Krzesła są bowiem dosyć wymagającymi meblami – nie każda farba nadaje się np. do malowania siedziska. Zanim więc rozpoczniemy naszą przygodę ze starymi krzesłami, zróbmy dobre rozeznanie rynkowe.

Farby kredowe

Zrób sobie frajdę – pomaluj stare krzesło dobrą farbą!

Są popularne głównie wśród wielbicieli naturalnego wykończenia mebli i przecierek – dzięki nim można przemalować meble w stylu rustykalnym, vintage, shabby chic lub prowansalskim. Łatwo się nimi maluje, można je nakładać nawet na nieprzeszlifowane powierzchnie mebli. Klimatyczne przecierki, przenikanie różnych barw, zmatowienia, ślady pociągnięcia pędzla – to efekty, które łatwo uzyskamy dzięki farbom kredowym. Z dodatkiem specjalnym preparatów pozwalają one uzyskać także efekt spękania. Jednak powłoka farb kredowych może być dość krucha i podatna na obtarcia. Jeśli nawet właściwości te są wpisane w estetykę mebla, pamiętajmy, żeby siedzisko zabezpieczyć warstwą wosku, werniksu lub lakieru. Paleta kolorów farb kredowych dość szeroka, ale w większości przypadków są to odcienie pastelowe, rozmyte, rozbielone.

Farby akrylowe

                    Zrób sobie frajdę – pomaluj stare krzesło dobrą farbą! Zrób sobie frajdę – pomaluj stare krzesło dobrą farbą!

To wodorozcieńczalne emalie przeznaczone do malowania powierzchni różnych materiałów. Pomalujemy nimi więc krzesła z drewna, materiałów drewnopochodnych, takich jak: sklejka, płyty pilśniowe, płyty wiórowe, płyty fornirowane. Można też pomalować nimi krzesła metalowe, ale dopiero po odpowiednim zagruntowaniu powierzchni. Przez producentów określane one są je jako farby do drewna i metalu

Zrób sobie frajdę – pomaluj stare krzesło dobrą farbą!Farby akrylowe do mebli są dostępne w wielu kolorach, są też farby do drewna i metalu, których kolor można uzyskać w mieszalniku. Mogą być kryjące, ale gdy chcemy podkreślić naturalny wygląd litego drewna, możemy też użyć transparentnej farby. Pomalowana nią powierzchnia ma delikatny satynowy połysk, jakby została ona nawoskowana. Warto jednak pamiętać, że do siedzisk krzeseł nadaje się jedynie farba akrylowa do drewna wzbogacana np. woskiem – zapewnia ona dużą siłę krycia już po jednokrotnym pomalowaniu. Po pomalowaniu krzesła farba akrylową, jego powierzchnia będzie matowa kryjąca lub satynowa, a na drewnianym krześle widoczny będzie rysunek słojów drewna. Farby akrylowe mają neutralny zapach, a już po godzinie powierzchnia mebla będzie sucha. Są też farby akrylowe do mebli zawierające metaliczne pigmenty, które nadają powierzchniom metaliczne wykończenie.

Warto wiedzieć, że możemy też kupić akrylowe farby do drewna z zapachem jak np. głęboko kryjąca emalia o zapachu kokosowym.

Zrób sobie frajdę – pomaluj stare krzesło dobrą farbą!Farby alkidowe

Należą do preparatów rozpuszczalnikowych – rozcieńczalnikiem jest tu m.in. benzyna lakowa, a rolę spoiwa pełni roztwór żywicy ftalowej (czyli inaczej alkidowej). Farby alkidowe mają bardzo dobrą przyczepność do podłoża i elastyczność, dlatego z powodzeniem można malować nimi również siedziska krzeseł. Pomalowana nimi powierzchnia jest też odporna na szorowanie i detergenty, dlatego jest to również rodzaj farby rekomendowany przez producentów do malowania mebli kuchennych. Mają też uzyskać wysoką odporność na czynniki atmosferyczne, dlatego można je też stosować do mebli i drewnianych elementów użytkowanych nie tylko we wnętrzach, ale i na zewnątrz. Schną jednak dłużej niż inne rodzaje farb.

Hania

 

Post Zrób sobie frajdę – pomaluj stare krzesło dobrą farbą! pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.